List Jego Świątobliwości Sykstusa I do Narodu Rotryjskiego.
Dodane przez Sykstus I dnia Kwiecie 23 2009 21:19:00
Umiłowani Bracia i Siostry! rnrnOkres regencji wreszcie się zakończył. Nadszedł czas, w którym jestem znów w pełni mocy i należnej powagi władać Państwem Kościelnym, pewnie trzymając w rękach ster spraw Kościoła. rnrnJednocześnie, powrót mój zaczyna okres reform, tak potrzebnych Nam wszystkim, w tych niespokojnych czasach. rnNiech się skończy wszelka niemoc właddz i marazm trawiący niektóre dziedziny naszego życia społęczno politycznego, zakłócający Naszą misję w v-świecie. rnrnrnRozpoczął się i trwa Sobór, Zgromadzenie to jest wyrazem ufności w przyszłość, odzwierciedleniem rozległych perspektyw, których pominąć nie można. Ów Sobór diametralnie odmieni oblicze Stolicy Apostolskiej, zapewniając nam stabilność, aktywność i prosperitę - począwszy od samych fundamentów.Chcę abyście wiedzieli, że los Rotrii nie jest mi obojętny, że Rotria tkwi głęboko w mym sercu a troska o jej pomyślność pozostaje moją jedyną i nieodłączną towarzyszką, któa kroczy ze mną każdego dnia. A dni te, nie liczą się tylko od początku mojej misji jako Patriarchy, ale od dnia w którym do Rotrii przybyłem. rnrnUmiłowani, pragnę abyście także Wy poczuli, jak wiele radości daje wierna służba Stolicy Apostolskiej, mocą zmian przezemnie zaproponowanych, w waszych rękach znajdą się liczne inicjatywy za pomoca któych będziecie mogli kształtować wespół z całą wspólnotą Apostolską - losy naszego Państwa i Kościoła. rnrnrnRazem - wprowadzimy Rotrię w nową erę, nowy wymiar, zapoczątkowywując nową kartę naszej wspólnej historii, a także historii całego v-świata. rnrnPrzy okazji tego wystąpienia, chciałbym wyrazić swoje głębokie ubolewanie z powodu ostatnich wydarzeń, stanowiących niecną próbę obalenia jedności kościoła i Rotryjczyków, zwracając braci przeciw sobie. Te niechrześcijańskie akty ze strony naszego byłego brata, który wiedziony przerostem ambicji i żądzą zemsty, choć napawają nas smutkiem - nie pozostawiają nas bezczynnymi. Musimy stanąć naprzeciw tym występkom, odrzucić fałszywe insynuacje, broniąc się przed wrogimi nam działaniami. A Ja, ze swojej strony pragnę zapewnić że dołożę wszelkich starań i nie spocznę dopóki, dopóty jedność Kościoła będzie niepodważalna i niezagrożona zewnętrznymi podszeptami. rnrnNie zapomniałem także o tych braciach i siostrach, którzy w godzinie próby wiernie trwali w wierze, nie okazując oznak zwątpienia. Wybaczam także tym, którzy zbłądzili, a szczerze przyznali się do winy i postanowili poprawę. rnrnOtaczam Was Pasterską Miłością i Błogosławieństwem na nadchodzący okres zmagań i ciężkiej pracy.rnrn(-) Sykstus I rnPatriarcha i Biskup Rotrii