Autor Wątek: Zwiększenie roli parlamentu  (Przeczytany 549 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Vincenzo Botticelli

  • Gość
Odp: Zwiększenie roli parlamentu
« Odpowiedź #15 dnia: Sobota, 04 Sty 2014, 14:38:30 »
Sądzę, że Eminencja Medyceusz i Ekscelencja Ganganelli jasno sprawę skomentowali  ;).

Offline o. Giordano Alberto Belmonte OFD

  • Przyjaciel kraju
  • ****
  • Wiadomości: 384
  • Reputacja +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: Zwiększenie roli parlamentu
« Odpowiedź #16 dnia: Sobota, 04 Sty 2014, 18:59:37 »
Pomysł reformy parlamentu bardzo idealistyczny - to jest bardzo piękne u nowicjuszy, gdyż mają jak dzieci "czyste umysły", nieskażone realizmem świata. Niestety obawiam się, że pomysłu w życie nie da się wcielić.

A wracając na chwilę do hiszpańskiej inkwizycji, to znów nie siejmy paniki. Gdzieś czytałem, że wykonano raptem 2500 wyroków śmierci przez około 250-300 lat. To nawet w granicach błędu statystycznego się nie mieści. Dlatego bardzo mnie drażni piętnowanie Kościoła za inkwizycje - która jak już wspomniano częściej ratowała od śmierci ze strony ludu, niż śmierć zasądzała. Drażni mnie również, że za każdym razem, gdy Kościół jest atakowany zarzutami pod adresem inkwizycji, nie ma odpowiedzi odnoszącej się do rewolucji francuskiej i tego co po niej - w kilka lat zabito setki tysięcy ludzi. W tym za to, że nie zgadzali się z rewolucją (młodą Polkę zabito za podejrzenia jedynie, bez wyroku i udowodnienia winy), lub za to, że byli katolikami (np. Męczennicy z Paryża - 1400 osób zabitych w kilka dni!!). O rewolucji październikowej, o rządach Hitlera, Lenina, Stalina, Mussoliniego, Mao, etc, to już nawet nie wspomnę. To nie wierzący mordują niewierzących, lecz odwrotnie. Tam gdzie płyną rzeki krwi, tam z pewnością panuje ateizm. Wszyscy wyżej wymienieni "bohaterowie", "wyzwoliciele", "synowie ludu", etc. to wojujący z wiarą ateiści, których ręce zbroczone są krwią.