Autor Wątek: Do Braci Facibeniego i Habsburga  (Przeczytany 431 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Vittorio Paolino

  • Obywatel
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomości: 2537
  • Reputacja +5/-0
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Królestwo Surmeńskie
    • Email
Do Braci Facibeniego i Habsburga
« dnia: Poniedziałek, 15 Wrz 2014, 00:57:06 »
Drodzy Bracia!

Wiadomość tę piszę w odniesieniu do Waszych słów jakie przeczytałem pod adresem moim i mojej rodziny.  Słowa Brata Karla pochodzą z tematu "Kościół zawsze reformujacy się" (http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=3952.msg29675#msg29675), natomiast słowa Brata Facibeniego padły w temacie "List od króla skarlandzkiego" (http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=3957.0), jednak obecnie zniknęły, więc nie mogę się do nich bezpośrednio odnieść.

Pragnę wyrazić swoje oburzenie ze sposobu, w jaki Bracia zdecydowali się poszargać nazwisko moje i mojej rodziny.  Nie życzę sobie, żeby przyklejać nam łatkę imperialistów i dynastyczyków, którzy szukają tylko sposobu, żeby się jeszcze bardziej gdzieś wkręcić.  Wszystkie trony zajmowane przez przedstawicieli mojego rodu obsadzone zostały poprzez uznanie dla pracy jaką moja rodzina wykonuje dla tych miejsc.  Tron surmeński powrócił do Surmeńskiej Rodziny Królewskiej po okresie Demokracji nie dlatego, że został przeze mnie wykupiony, tylko dlatego, że Surmeńczycy wiedzieli, że mogą polegać na kimś, kto poświęcił im tyle czasu i sił.  Tak samo tron Księstwa Urbino został mi powierzony przez Jego Świątobliwość Aleksandra III za zasługi dla Rotrii - wszak pracuję dla Państwa Kościelnego jeszcze zanim Ono samo powstało.  I tutaj podkreślić można kolejny punkt, który został nam zarzucony - parcie na kardynalskie kapelusze.  Otóż, drodzy Bracia, razem z nadaniem tytułu książęcego, Jego Świątobliwość złożył mi ofertę wstąpienia w grono purpuratów (http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=1636.msg13564#msg13564).  Jak widać, do dnia dzisiejszego kardynalski kapelusz nie spoczywa na moich skroniach.

Rodzina apo Zepów różni się od innych wirtualnych dynastii.  Nie wdaje się ona w gry dynastyczne czy inne intrygi mające na celu coś dla siebie ugrać.  Zepowie ciężką pracą i poświęceniem na rzecz swoich ojczyzn doszli tam gdzie znajdują się dzisiaj.  Dlatego wypraszam sobie takie słowa jakie padły z ust Jego Cesarskiej i Królewskiej Wysokości Patriarszego Syna oraz Jego Ekscelencji Prowicekanclerza Kurii Rotryjskiej oraz Biskupa Kościoła Rotryjskiego.

Jego Książęca Wysokość
Vittorio Paolino
,
król senior Surmenii, książę Urbino, etc.

Vincenzo Botticelli

  • Gość
Odp: Do Braci Facibeniego i Habsburga
« Odpowiedź #1 dnia: Poniedziałek, 15 Wrz 2014, 12:05:20 »
Wasza Królewska Mość,

Mimo, że sprawa nas bezpośrednio nie dotyczy, bowiem kierowano ją wobec Jego Cesarskiej i Królewskiej Wysokości oraz Jego Ekscelencji Facibeniego, to wypada, abyśmy i nasze zdanie tutaj zaprezentowali.
Nasze stanowisko względem sprawy przedstawiliśmy, stosując odpowiedź do listu nadesłanego z Królestwa Skarlandu. Tam też właśnie zawarliśmy naszą opinię zarówno o Waszej Królewskiej Mości, jak i pozostałych członkach rodu, włączając także przedstawicieli skarlandzkiej linii dynastycznej. Uważamy także, że przez wydarzenia, które miały miejsce w chwili wypowiadania rzeczonych słów, zbyt wiele padło wyrazów wzajemnej agresji. Często także nieuzasadnionej. Dlatego rozumiemy w pełni zasadność roszczeń, wypowiedzianych przez Waszą Królewską Mość, jak i uważamy, że podobne stwierdzenia nigdy paść nie powinny w stosunku do kogokolwiek, już zaś szczególnie względem jednego z najstarszych rodów rotryjskich.


Apostolskim pozdrowieniem,

(-) Pius IV, P.P.

Offline Pio Maria Facibeni

  • Przyjaciel kraju
  • ****
  • Wiadomości: 775
  • Reputacja +5/-4
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Do Braci Facibeniego i Habsburga
« Odpowiedź #2 dnia: Poniedziałek, 15 Wrz 2014, 16:37:21 »
Wasza Książęca Mość,

na wstępie proszę mi wybaczyć haniebny czyn jaki wykonałem w stronę Waszego rodu apo Zepp, nie miałem, nie mam i nie będę miał złych intencji wobec rodu, który obok Medyceuszy i Sforzów jest protoplastą naszej Ojczyzny. Nie miałem także na celu obrażanie celowe Waszej Książęcej Mości i czcigodnych potomków, cała sytuacja zbyt bardzo wpłynęła na moje emocje, szczególnie wojna podjazdowa z Panem Mancinim i Belmonte, za co najmocniej jak mogę przepraszam. Mam głęboką nadzieję, że nie uraziły tak mocno Waszą Książęcą Mość i pokornie proszę o wybaczenie.
"I mrok ogarnął Bazylikę Laterańską..."

Offline Karl Nicolaus Habsburg

  • Obywatel
  • Przyjaciel kraju
  • ****
  • Wiadomości: 228
  • Reputacja +8/-3
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Do Braci Facibeniego i Habsburga
« Odpowiedź #3 dnia: Poniedziałek, 15 Wrz 2014, 17:17:15 »
Wasza Królewska Mość,

przyznaję, iż w tamtym momencie, jak zauważył Jego Ekscelencja Facibeni bardzo gorączkowym, niepotrzebnie generalizowałem. Nie powinienem był słów, które kierowałem do JKM Adrianno apo Zepa i JKM Markosa apo Zepa, odnosić do całego rodu Zepów, za co przepraszam, gdyż wyobrażam sobie, że Wasza Królewska Mość poczuł się urażony tą jawną niesprawiedliwością jaką jest uogólnianie. Nie odmawiam także JKM Marcosowi apo Zepowi zasług dla Rotrii w niegdysiejszych czasach. Takie ujmowanie byłoby kolejnym przejawem niesprawiedliwego traktowania rodu Waszej Królewskiej Mości i swoistym pomówieniem.

Inną sprawą natomiast jest, że swych słów wypowiedzianych pod adresem JKM Markosa i JKM Adrianno apo Zepów nie wycofuję. Nie jest rzeczą przypadkową, i chyba tylko dziecko albo głupiec mogliby pomyśleć inaczej, że moment, w którym JKM Markos i JKM Adrianno apo Zepowie uaktywnili się, i w sposób podły oraz nieprzystający arystokratom, postanowili uderzyć w Państwo, które nazywali lub wciąż nazywają swoim, nie jest przypadkowy, a przypominam Waszej Królewskiej Mości - zbiegł się on z bezpardonowym atakiem na Rotrię. To źle świadczy o członkach rodu, który chciałby mienić się "Nie wdającym się w gry dynastyczne czy inne intrygi mające na celu coś dla siebie ugrać.", nieprawdaż?
Taka postawa nie przystoi nikomu, a zwłaszcza członkom rodu arystokratycznego. Zwłaszcza, iż zarzuty, które obaj Jego Królewska i Jego Książęca Mość Zepowie wyartykułowali są niepoważne i wypowiedziane w obraźliwym wręcz tonie - zarówno wobec Jego Świątobliwości Piusa IV, mojego Ojca, jak i Biskupa oraz Księcia Kościoła Rotryjskiego, odpowiednio Ekscelencji Facibeniego oraz Eminencji de Mediciego. W tym miejscu wzywam, zwłaszcza JKM Adrianno apo Zepa, jako obywatela Państwa Kościelnego Rotria oraz Księcia jednego z księstw tego Państwa, oraz apeluję do Jego honoru, by szczerze ujawnił jakie pobudki nim kierowały, iż w takim momencie takie kalumnie rzucał w Stolicę Apostolską i Patriarchę Rotrii.

Całkowicie zaś mając dobre intencje, polecam Waszej Królewskiej Mości zapoznanie się z obiema sprawami, gdyż nie wyglądały one tak, jak Wasza Królewska Mość przedstawić je raczył. Obie dostępne są zaś w Archiwum.
Na koniec jeszcze, pozwolę sobie przypomnieć pewne polskie przysłowie, także w kontekście przestrogi - "Gdy kota nie ma, myszy harcują."
« Ostatnia zmiana: Poniedziałek, 15 Wrz 2014, 17:59:54 wysłana przez Karl Nicolaus Habsburg »
(-) Karol Mikołaj Habsburg

Offline Markos Viktorjosigos

  • Kardynał
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomości: 1373
  • Reputacja +3/-2
    • Komunikator ICQ - 6039539
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Do Braci Facibeniego i Habsburga
« Odpowiedź #4 dnia: Wtorek, 16 Wrz 2014, 09:57:37 »
Nie jest rzeczą przypadkową, i chyba tylko dziecko albo głupiec mogliby pomyśleć inaczej, że moment, w którym JKM Markos się uaktywnił, jest powiązany z... czasem, w którym odbyła się koronacja, w związku z którą doszło do nietaktu, na który się skarży JKM Markos.

Kiedy miałem wystąpić ze swą skargą? Przed koronacją? A może odczekać kilka miesięcy, żeby przypadkiem ktoś nie uznał, że dokonuję jakiegoś ataku?

Poza tym: o jaki bezpardonowy atak chodzi? Nie bywam w Rotrii zbyt często. W chwili, kiedy pisałem mój list, nic nie wskazywało na jakiekolwiek wewnętrzne problemy Państwa Kościelnego. Jedyne, co do mnie dotarło przed napisaniem listu, to że część duchownych domaga się reform - TO jest BEZPARDONOWY atak na państwo? Cóż, pozostaje mi życzyć sobie i nam wszystkim, aby wszystkie ataki wyglądały własnie tak, a nie np. tak, jak ostatnio w Surmenii, gdzie próbowano oderwać część kraju od reszty! Natomiast dopiero po ekskomunice nałożonej na Brata Manciniego dowiedziałem się, jak ostry był jego spór z Jego Świątobliwością.

Brat Karl insynuuje, że wykorzystuję wraz z Bratem nieobecność mego Czcigodnego Ojca, by zabawiać się za jego plecami. Bardzo dyplomatycznie okrasił to stwierdzenie staropolskim przysłowiem o kocie i myszach. Gratuluję taktu. A teraz ja wykażę równie wysoki jego poziom i pozwolę sobie na odrobinę protekcjonalnego traktowania: proszę iść do taty i z nim porozmawiać, zweryfikować swoje szalone teorie. Bo z Jego Świątobliwością rozmawiałem na zupełnie prywatnej stopie zaraz po moim liście. Okazało się, że nie miał pojęcia o całej koronacji. Sam "winny" zamieszania przeprosił mnie, a ja jego przeprosiny przyjąłem - nie zwykłem chować urazy zbyt długo. Proszę spytać swego ojca, czy wystąpiłem z jakimiś roszczeniami, które mogłyby być atakiem na Państwo Kościelne.

Proszę przemyśleć swe słowa, zanim się je wypowie. Poskromiłem swój gniew, otrzymałem przeprosiny, sprawa załatwiona. A teraz syn Jego Świątobliwości zarzuca mi czymś takim?


/-/ Marek Paweł I
Król Surmenii, Skarlandu i Polski, wielki xiążę litewski
Kardynał honorowy

Offline Ksawery van Berden

  • Biskup
  • Przyjaciel kraju
  • ****
  • Wiadomości: 252
  • Reputacja +2/-2
  • Wicekanclerz
    • Zobacz profil
Odp: Do Braci Facibeniego i Habsburga
« Odpowiedź #5 dnia: Wtorek, 16 Wrz 2014, 11:56:40 »
Wasze Królewskie Mości,
Wasza Cesarska i Królewska Wysokość,
Wasza Ekscelencjo!



Pozwólcie, że mimo, że sprawa mnie nie dotyczy, to zabiorę głos. I to raczej jako Wicekanclerz.
Zarówno ród Zeppów, jak i Sforzów - to bardzo stare rotryjskie formacje. Obie bardzo zasłużone. Pytanie, czy warto drzeć ze sobą koty? Sprawa koronacji jest nieco dziwna, ale została przecież już wyjaśniona. Wydaje mi się, że Jego Królewska Mość Marcos ma trochę racji, ponieważ na takie listy nigdy nie ma dobrego momentu. A że akurat złożyło się to ze skandalami, których autorem był Pan Mancini, to chyba tylko zbieg niezbyt szczęśliwych zdarzeń. Ale nie warto przecież toczyć spory o to, co było, a obecnie już tego nie ma. Sprawa z Bratem Mancinim została rozwiązana, sprawa z koronacją w Królestwie Skarlandu także. W dodatku sam JŚ Pius IV zabrał głos w tej sprawie i Skarland przeprosił. Na dowód przyjaźni, podczas koronacji nadał także Jej Królewskiej Mości Eleonorze wysokie rotryjskie odznaczenie państwowe i tytuł honorowy. Dlatego jako Wicekanclerz, odpowiedzialny za politykę wewnętrzną i zagraniczną Rotrii, ale przede wszystkim dosyć młody obywatel - proszę Wasze Wysokości, żebyście zaniechali takich sporów. Nie pomaga to Wam samym, rodząc niepotrzebne konflikty, ale też odstrasza nowych obywateli, bo na dzień dobry wpadają na scysję. Więc po co szkodzić sobie wzajemnie, a już w szczególności naszej Ojczyźnie w ten sposób? W mojej skromnej opinii to bez sensu...


Z wyrazami najwyższego szacunku,

(-) Ksawery van Berden
Wicekanclerz Kurii Rotryjskiej
/-/ Jego Ekscelencja dr hab. Ksawery van Berden

Wicekanclerz Kurii Rotryjskiej
Prodziekan Wydziału Prawa Kanonicznego
Prorektor Uniwersytetu Rotryjskiego



Offline Karl Nicolaus Habsburg

  • Obywatel
  • Przyjaciel kraju
  • ****
  • Wiadomości: 228
  • Reputacja +8/-3
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Do Braci Facibeniego i Habsburga
« Odpowiedź #6 dnia: Wtorek, 16 Wrz 2014, 16:40:32 »
Oczywiście Ekscelencja Wicekanclerz ma zdecydowanie rację. Nie zamierzam prowadzić z nikim konfliktu. Jednak pozwolę sobie napisać tutaj pewne sprostowania, bo jak widać Jego Królewska Mość Marcos zrozumiał moją wypowiedź nieco opacznie.

Cytuj
Nie bywam w Rotrii zbyt często. W chwili, kiedy pisałem mój list, nic nie wskazywało na jakiekolwiek wewnętrzne problemy Państwa Kościelnego. Jedyne, co do mnie dotarło przed napisaniem listu, to że część duchownych domaga się reform - TO jest BEZPARDONOWY atak na państwo?

Otóż jak sam WKM zauważył, nie znał WKM wówczas sytuacji wewnętrznej Rotrii, o czym ja osobiście dowiaduję się dzisiaj. Nie były to tylko "jakieś tam" reformy, tylko konflikt, który narastał od dawna. Zaś absurdalne tezy opublikowane przez Tommasa Manciniego były, całe szczęście tylko nieudaną, próbą ataku, przede wszystkim, na Jego Świątobliwość, mojego Ojca. Teraz, kiedy Wasza Królewska Mość zna już powagę sytuacji, nie wypada chyba Władcy Królestwa Skarlandu pisać, iż była to tylko niewinna propozycja reform.

Cytuj
Brat Karl insynuuje, że wykorzystuję wraz z Bratem nieobecność mego Czcigodnego Ojca, by zabawiać się za jego plecami. Bardzo dyplomatycznie okrasił to stwierdzenie staropolskim przysłowiem o kocie i myszach. Gratuluję taktu. A teraz ja wykażę równie wysoki jego poziom i pozwolę sobie na odrobinę protekcjonalnego traktowania: proszę iść do taty i z nim porozmawiać, zweryfikować swoje szalone teorie. Bo z Jego Świątobliwością rozmawiałem na zupełnie prywatnej stopie zaraz po moim liście. Okazało się, że nie miał pojęcia o całej koronacji. Sam "winny" zamieszania przeprosił mnie, a ja jego przeprosiny przyjąłem - nie zwykłem chować urazy zbyt długo. Proszę spytać swego ojca, czy wystąpiłem z jakimiś roszczeniami, które mogłyby być atakiem na Państwo Kościelne.

Proszę jeszcze raz przeczytać moją wypowiedź, w której nie wspomniałem słowem o żadnych roszczeniach WKM. Meritum tego, co napisałem, stanowiła data opublikowania listu WKM - niemalże tydzień po koronacji JKM Eleonory. I to akurat w dniu, kiedy nastąpił wysyp oszczerstw skierowanych pod adresem mojego Ojca Patriarchy Rotrii. Także zbieg okoliczności, iż to akurat w tym dniu, dwaj członkowie rodu Zepów uaktywniają się nagle i kierują oskarżenia pod adresem Stolicy Apostolskiej, wydał mi się co najmniej dziwny. Jeżeli jednak WKM twierdzi, że to przypadek, nie pozostaje mi nic innego, jak to zaakceptować i wycofać się z moich podejrzeń.

Do Waszej Królewskiej Mości także kieruję apel na przyszłość o wnikliwe rozważenie wypowiadanych słów, potencjalnych działań i ich terminów, gdyż jak widać - mogą one bardzo źle wyglądać, niezależnie od intencji autora. Nie należy działać gorączkowo, ani pochopnie.

Na zakończenie dodam, iż nie zamierzam dalej drążyć tej sprawy, ani spierać się z Waszą Królewską Mością.
Życzę Waszej Królewskiej Mości wszystkiego dobrego i z Bogiem.
« Ostatnia zmiana: Wtorek, 16 Wrz 2014, 17:19:36 wysłana przez Karl Nicolaus Habsburg »
(-) Karol Mikołaj Habsburg

Offline Adriano Vittorino

  • Obywatel
  • Przyjaciel kraju
  • ****
  • Wiadomości: 462
  • Reputacja +6/-0
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Do Braci Facibeniego i Habsburga
« Odpowiedź #7 dnia: Środa, 17 Wrz 2014, 09:22:59 »
Dostojny Karlu Nikolausie Habsburgu,

wezwany do szczerego przedstawienia pobudek jakie mną kierowały oświadczam:

1. Nie miałem żadnych innych intencji niż dowalenie ad personam Jego Świątobliwości.
2. Takie wyskoki zdążają mi się raz na rok i obydwaj z Jego Świątobliwością staramy się załagodzić napięcie i iść dalej.
3. Forma mojej wypowiedzi faktycznie pozostawia wiele do życzenia co już sam przyznałem i za co przeprosiłem publicznie.
4. Mam swoje animozje dotyczące rodu Habsburgów, które właśnie zostały pogłębione przez niepotrzebne drążenie przez Dostojnego tematu i szukanie drugiego dna, co się wpisuje w mój obraz rodziny Habsburgów.
5. Jeżeli nie doczytał Dostojny historii to uświadamiam Dostojnemu, że nie zmiennie twierdzę, iż osoba taka jak Ferdynand Habsburg
nie powinna zajmować najwyższych stanowisk w państwie. W mojej opinii to on doprowadził do podziału Rotrii i wystąpienia przeciw prawowitemu
patriarsze i obecnie schizmatyk zasiada na tronie, trochę to dla mnie niesmaczne. Nikt nie przekonał mnie, że było inaczej.
6. Nie mam zamiaru jednakże rozdrapywać ran i piszę to dla wyjaskrawienia moich motywów.
7. Z krytyki mogą urodzić się ciekawe inicjatywy, jak widać, i niedopuszczalne jest pałowanie krytykantów za to tylko, że ośmielili się coś powiedzieć.
8. Nie występuje i nie występowałem przeciw Rotrii, mogę jedynie mylić się w subiektywnej ocenie gdzie się Ona znajduje i jak powinna wyglądać.
9. Mój Ojciec jako Książę lenny składa przysięgę na wierność w imieniu całej rodziny i tego się trzymam.
10. Jeżeliby Dostojnego palce świerzbiły by kontynuować, to zaręczam, że już więcej w temacie nic nie powiem. Amen

Cum debita reverentia
/-/ Adriano Vittorino
Książę Urbino