Autor Wątek: List Pasterski Biskupa Rotrii do wiernych Kościoła Rotryjskiego  (Przeczytany 287 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Aleksander IV

  • Patriarcha
  • Przyjaciel kraju
  • *******
  • Wiadomości: 277
  • Reputacja +15/-3
  • Fortitudo et laus mea Dominus
    • Status GG
    • Zobacz profil
List Pasterski Biskupa Rotrii do wiernych Kościoła Rotryjskiego
« dnia: Środa, 11 Mar 2015, 18:45:38 »
Cytuj

Jego Świątobliwość
Aleksander IV
Patriarcha i Biskup Rotrii


Umiłowanym Siostrom i Braciom w Panu,
Wiernym Kościoła Rotryjskiego we wszem mikroświecie,
pasterskie błogosławieństwo.



Czcigodni Bracia i Siostry w Panu



W ostatnim czasie pod naszym adresem skierowano wiele gorzkich słów, zarówno na łamach prasy, jak i w dyskusjach na licznych forach mikroświata. Pod ich wpływem wiele prawych osób uległo wątpliwościom i dało się ponieść emocjom, co zaowocowało falą krytyki na nasz temat. Jako Najwyższy Kapłan, mamy zadany obowiązek prowadzenia i strzeżenia Kościoła, a więc jego wiernych, przed moralnym zepsuciem, nieprawdą, złem i niesprawiedliwością. Jednocześnie, winniśmy własną postawą dawać całemu Kościołowi przykład i świadectwo prawdy. Wobec tego, pragniemy całą sytuację dogłębnie wyłożyć, tak aby ukrócić spekulacje, domysły i plotki, które biorą się z braku informacji.

Zarzucono nam, kierowanie dwoma postaciami wirtualnymi, a więc naszą osobą i osobą ojca Belmonte. W tej sprawie Patriarcha Pius IV raczył był przedstawić screen, widniejący jako uzasadnienie ekskomuniki nałożonej na wspomnianego dominikanina. Byliśmy wówczas monarchą w Niderlandach, a więc nikt nie stawiał wobec nas zarzutów, a jedynie skazano ojca Belmonte. Jednakże niedługo po tym fakcie, na niderlandzkim czacie, w obecności kilkunastu osób, w tym przedstawicieli Monarchii Austro-Węgierskiej zaprzeczyliśmy oficjalnie powiązaniom między nami, a ojcem Belmonte. Podaliśmy wówczas przyczynę jednorazowego pokrycia się naszych adresów IP, tj. wspólne logowanie z jednego komputera. Wyjaśniliśmy również, iż wraz z ojcem Belmonte jesteśmy znajomymi ze świata realnego. Warto również wspomnieć, iż redaktor de Brolle na łamach Kuriera zauważył różnice w zachowaniu i stylu wypowiedzi pomiędzy nami, a ojcem Giordano. Sprawa ta jednak nadal budzi kontrowersje. Co innego, gdy dwie postaci mają ten sam ślad logowania przez cały czas swego istnienia - wówczas sprawa wydaje się niemal rozstrzygnięta. Jednakże w tym przypadku, który nas dotknął, jedynym argumentem może być spójność, logiczność naszych wyjaśnień i wiara w to, iż mówimy prawdę. Cóż więcej możemy w tej sprawie zrobić? Odkryć nasze realne personalia? Nie sprawi to, że unikną głosy mówiące o fałszerstwach, oszustwach. Znajdzie się zawsze bowiem niedowiarek, który zarzuci nam kłamstwo, czy podstawienie jakiejś znajomej osoby, nie mającej udziału w mikroświatowym życiu.

Drugą sprawą, która także dotyczy naszej osoby, tyle że w sposób pośredni, jest oskarżenie, mówiące iż Giovanni Ganganelli oraz Celestyna Sinalenno, późniejsza żona naszego syna, są jedną osobą realną. Na dowód tego, przedstawiono screeny, obrazujące wspólny adres IP obu tych osób. Z uwagi na niegdysiejszą przynależność Celestyny Sinalenno do Rodziny Królewskiej van Oranje-Nassau, której jesteśmy przedstawicielem, zarzucono nam wielokrotnie próbę obrony, maskowania, czy "zamiatania pod dywan" tej sprawy. Dowodem na prawdziwość tych twierdzeń, ma być fakt, iż jak dotąd nie wydaliśmy sądu, czy też nie odnieśliśmy się jednoznacznie do sprawy oraz odrzuciliśmy wniosek o odwołanie Rektora, złożony przez jednego z rotryjskich duchownych. Faktem jest, iż jako Głowa Kościoła posiadamy władzę sądzenia, jednakże w świecie cywilizowanym obowiązują pewne zasady. Zasady, wyznaczające fundamenty naszych państwowości. Nawet jako monarcha absolutny, mamy obowiązek przestrzegania i pielęgnowania tych praw. Jedno z nich mówi Nemo iudex in causa sua - Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Jak więc mielibyśmy sądzić Ekscelencję Ganganellego, gdy sprawa pośrednio nas dotyczy? Chcąc uniknąć zarzutów o stronniczość, musieliśmy wyrzec się naszej prerogatywy w tym przypadku i pozostawić sprawę w rękach uprawnionych do tego sądów. Mimo, iż wiele osób jest przekonana o słuszności zarzutów wobec Ekscelencji Ganganellego i śp. Celestyny Sinalenno, to jednak musimy pamiętać, iż do czasu wydania wyroku przez niezawisły sąd, po rzetelnej rozprawie i zbadaniu sprawy, godzi się, abyśmy wstrzymali się od sądów. Jako Patriarcha mamy bowiem obowiązek stać na straży wartości, które są niezależne od woli większości, czy też powszechnej opinii. Pamiętajmy również, iż w karaniu należy powstrzymać gniew - prohibenda est ira in puniendo. Jesteśmy tylko człowiekiem, więc w przypadku orzeczenia o winie, mielibyśmy problem z ukaraniem bez udziału emocji, jako iż stwierdzenie takiego przestępstwa godzi w naszą rodzinę.

Ufamy, iż ten list oraz przedstawione w nim wyjaśnienia w sposób pełny wyjaśniają nasz punkt widzenia w tej sprawie. Gdyby jednak ktokolwiek posiadał dalsze wątpliwości, bądź uznał, iż pewnych spraw nie wyjaśniliśmy, zapraszamy do Stolicy Apostolskiej na audiencję generalną w Pałacu Kwirynalskim, gdzie postaramy się udzielić odpowiedzi na wszelkie możliwe pytania. Ogłaszamy zatem termin audiencji na sobotę 14 marca br..


Apostolskim błogosławieństwem,
(+) Alexander IV P.M.



Polecamy ten list dostarczyć do wszystkich diecezji, tak aby każdy wierny, mógł się z nim zapoznać.
« Ostatnia zmiana: Środa, 11 Mar 2015, 19:28:42 wysłana przez Aleksander IV »
/-/Sanctitas Vestra Alexander IV
Pontifex Maximus et Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae, etc.