Autor Wątek: Pogrzeb kardynała Aldobrandiniego  (Przeczytany 82 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Basilio Aldobrandini

  • Biskup
  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 77
  • Reputacja +10/-0
  • Błogosławieni ubodzy w duchu.
    • Status GG
    • Zobacz profil
Pogrzeb kardynała Aldobrandiniego
« dnia: Poniedziałek, 01 Cze 2015, 20:32:03 »
Exsequialis
Sancta Missa, die I mensis Iunius AD MMXV



Wieczorem, punktualnie o godzinie 18:00, z domu, w którym przez trzy dni było złożone ciało kardynała Aldobrandiniego, wyruszył kondukt pogrzebowy. Droga do kościoła była długa, bowiem ciągnęła się przez całe miasto. Po drodze stali mieszkańcy, którzy tak bardzo kochali swojego Hrabiego. Na trumnę rzucali kwiaty, w szczególności róże. Te zaś upadały podobnie, jak upada ludzkie życie. Na każdym rogu można było spotkać całe rodziny, które szlochając, uczestniczyli w ostatniej drodze kardynała. Z obu stron pochodu maszerowała straż, pilnując porządku.
Kondukt zatrzymał się tuż przed wejściem do świątyni. Ośmioro żołnierzy podniosło trumnę i maszerując weszli w progi Boże. A z chóru dało się słyszeć pieśń "Stabat Mater Dolorosa"

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-2C1pXdpkHw[/youtube]


Rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył syn kardynała Aldobrandiniego. Podczas sprawowania Najświętszych Tajemnic można było usłyszeć płacz kobiet. Uroczystość była przeżywana w zadumie. Lud wpatrzony był w zamkniętą trumnę.



Po zakończonej Eucharystii celebrans wyszedł na ambonę, by przemówić

Cytuj
Drodzy Bracia i Siostry,
straciliśmy osobę, która była z nami każdego dnia, jedliśmy i piliśmy z nią. Kardynał Aldobrandini jak nikt inny całkowicie poświęcił się pracy, nauce i rozwojowi Rotrii. Odznaczał się pracowitością oraz oddaniem Patriarsze i Wam. Był Sługą Bożym i Sługą Ludu. Nasz Stwórca raczył przypomnieć nam o przemijaniu ludzkiego życia. Wezwał go Pan do Siebie na wieczną ucztę. Był posłannikiem, jakich w dzisiejszym świecie mało. Jego celem nie była kariera, a dobro współbraci. Niestety szlachetne serce naszego Ojca nie wytrzymało nadmiaru obowiązków, ciągłych kłótni. Ci, którzy idą z mieczem w ręce na Rotrię, nie zajdą daleko, bowiem Jezus nie uczynił sobie ziemi poddaną mieczem, a krzyżem. Krzyżem, który był przepełniony ludzkimi grzechami i problemami.
Reformujmy Rotrię, bo jest do tego okazja. Zmieńmy nasze Święte Państwo na lepsze, by uniknąć niepotrzebnych sporów i podziałów. Bracia, módlcie się za duszę waszego Ojca.

Po tych słowach biskup Aldobrandini stanął przed trumną i odprawił modlitwy. Szloch kobiet i dzieci nasilił się, gdy żołnierze wynieśli ciało kardynała z Domu Bożego. Przy słowach pieśni "Angelus Domini" ciało kardynała zostało spuszczone do ziemi na wieczny spoczynek. Wszyscy podchodzili nad wykopany grób, by wrzucić jeszcze grudkę ziemi lub kwiaty.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=EuIAfMyNj1I[/youtube]

Quia pulvis es et in pulverem reverteris
dr net. bp Basilio ALDOBRANDINI FSSPA
Proboszcz Parafii pw. Narodzenia NMP w Mediolanie
Dyrektor Zakładu Archeologii
Prefekt Apostolski